fbpx

Straszny kwas… – czyli lepsza sałata od sody.

kwas

Zakwaszenie organizmu

Tempo życia przyspiesza. Coraz więcej chcemy mieć „na już” (oczywiście tylko w wypadku, gdy niemożliwa jest opcja „na wczoraj”). Dostosowanie się do cywilizacyjnego wyścigu nierzadko wymaga od nas poświęceń i „chodzenia na skróty” w różnych dziedzinach życia – chociażby w kwestiach przygotowania posiłków. Korzystanie z gotowych półproduktów, częste jedzenie „na mieście” i regulowanie własnej odporności na stres i zmęczenie przy pomocy kawy oraz innych używek może doprowadzić do wyjałowienia organizmu, i obawy o zaburzenie jego równowagi kwasowo-zasadowej. Nadmierne zakwaszenie organizmu (choć nie jest oficjalnie uznaną jednostką chorobową) może być źródłem wielu nieprzyjemnych symptomów, bez których z pewnością żyłoby nam się lepiej. Na szczęście walka z zakwaszeniem ustroju jest możliwa – i to w o wiele prostszy sposób, niż sugerują nam to niektórzy badacze tematu.

Siedząc nad strumykiem, Bobczyn / kwaśny mierzył sobie odczyn…

Takimi oto słowami zaczynał się wiersz (używam tego słowa bardzo swobodnie…) napisany przez mojego znajomego, ówczesnego ucznia liceum w klasie o profilu biologiczno-chemicznym. Był rok, na oko, tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty dziewiąty – na przełomie tysiącleci nie mieliśmy jeszcze świadomości wpływu niskiego pH na ogólny stan zdrowia człowieka. Ale coś, gdzieś już nam dzwoniło i sugerowało, że nie jest to coś wybitnie pozytywnego.

Dzisiaj, prawie dwie dekady później, z nadmiernym zakwaszeniem organizmu kojarzony jest szereg objawów. Począwszy od ciemnych sińców pod oczami, przez podatność na infekcje, skłonności do tycia, zawroty głowy i osłabienie, aż po zwiększenie prawdopodobieństwa wystąpienia nadciśnienia, osteoporozy czy chorób nowotworowych. Najważniejsze pytanie brzmi zatem: jak rozpoznać ten problem, i w jaki sposób z nim walczyć?

Zakwaszenie a kwasica.

Szybka powtórka z chemii: pH może przyjmować wartości od 0 do 14: im wyższe, tym jest ono bardziej zasadowe; im bliższe zeru, tym kwaśniejsze. Punkt neutralny przypada na wartość pH 7 – takie pH, bliskie obojętnemu, ma między innymi spora część przetworów mlecznych, a także oleje roślinne. W organizmie człowieka występuje co najmniej jedna substancja o bardzo niskim pH – kwas żołądkowy (1,35 – 3,5). Inne płyny ustrojowe mają znacznie wyższe pH: w przypadku krwi powinno ono być lekko zasadowe, i wynosić około 7,4.

Nad regulacją odczynu wewnątrz ustroju pracują przede wszystkim nerki. Dlatego właśnie nadmierne zakwaszenie lub alkalizację (odchylenie pH ku wysokim wartościom) organizmu można zdiagnozować z pewną dokładnością poprzez sprawdzenie odczynu moczu papierkiem lakmusowym. Może to właśnie taki test przeprowadzał na sobie Bobczyn znad strumyka? A jeśli tak: skąd wziął się u niego odczyn pH poniżej 7?

Jak działa nasz organizm.

Kwasy i zasady tworzą się między innymi z pierwiastków zawartych w pożywieniu: fosforu, siarki i chloru (to kwasy) oraz wapnia, sodu, potasu i magnezu (zasady). W zależności od tego, co jemy, pH w naszym organizmie może się wahać, mniej lub bardziej delikatnie. W większości przypadków sprawnie działające nerki i płuca wydalą nadmiar kwasów (w moczu, a także w postaci wydychanego dwutlenku węgla, który powstaje po rozpadzie kwasu węglowego: produktu reakcji zachodzących podczas trawienia). Dzięki ich aktywności organizm wróci do stanu tzw. homeostazy, czyli naturalnej równowagi.

Jeżeli jednak uparliśmy się, że będziemy się celowo „zakwaszać” (na przykład poprzez stosowanie diety wysokobiałkowej, nadmierne głodzenie się, niedosypianie, stres lub… intensywny wysiłek fizyczny, który powoduje wydzielanie się w mięśniach kwasu mlekowego), możemy doprowadzić do sytuacji, w której nasz organizm poczuje się zagrożony. Zacznie wtedy poszukiwać dodatkowych źródeł pierwiastków zasadotwórczych, na przykład wapnia.

I tu uwaga: pierwszym miejscem, z którego organizm pozyska brakujący wapń, są jego własne kości. Sposobem na neutralizację kwasów w organizmie jest także rozpad i utrata tkanki mięśniowej… mało przyjemna perspektywa, prawda?

Sam stan zakwaszenia organizmu nie jest jeszcze groźny dla zdrowia. Jeżeli jednak będzie się utrzymywał przez dłuższy czas, warto podjąć pewne kroki ku jego zaleczeniu. Dzięki temu w w przyszłości możemy uniknąć kwasicy. Oczywiście kwasica spowodowana stanem chorobowym, np. cukrzycą, to już zupełnie inna sprawa…

Co zatem możemy zrobić, aby wspomóc nasz organizm (którego zdolność do prawidłowego wydalania kwasów maleje z wiekiem) w walce z zakwaszeniem?

Powróćmy do Bobczyna, który wpatruje się ponuro w czerwieniejący papierek lakmusowy, i snuje wizje łamliwych kości, przyrostu masy ciała i wysypu pryszczy na pomarszczoną przedwcześnie skórę. Oczami wyobraźni widzi już, jak zeskrobuje wapno z pni drzewek owocowych. Wypija litry roztworu sody oczyszczonej, aby dostarczyć zakwaszonemu organizmowi pierwiastków zasadotwórczych. Bez obaw, Bobczynie! Nie musisz wprowadzać aż tak radykalnych zmian w swojej diecie…

Dieta alkaliczna, czyli zasadowa, powinna – jak sama nazwa wskazuje – obfitować w produkty o wysokim pH. Nie ma jednak konieczności zmuszania się do picia sody ani tym podobnych radykalnych posunięć.

Warto pamiętać, że soda oczyszczona spożywana w proporcji 0,5 łyżeczki na 0,5 szklanki wody tworzy roztwór dostatecznie silny, by zneutralizować 1,5 litra kwasu żołądkowego. Co z kolei prowadzi do zaburzeń trawienia białek i spadku przyswajalności aminokwasów. Niedobrze, Bobczynie: odstaw sodę co rychlej!

Nie wszystko kwaśne, co cytryna.

Wystarczy, że zwiększymy spożycie warzyw i owoców: buraki, brokuły, kapusta, banany, brzoskwinie, pomarańcze, truskawki, awokado, fasolka szparagowa i winogrona mają pH w przedziale 7,1 – 8,0. Lista ta jest o wiele dłuższa, ale pozwolę Bobczynowi – oraz Czytelnikom – samodzielnie zgłębić tę kwestię. Natomiast ogórek, liczne odmiany sałaty, botwina, surowy szpinak, kiwi, ananas, arbuz i niektóre grzyby: od 8,1 do 9,0! Co ciekawe, cytryna – ucieleśnienie kwaśności życia – ma pH zasadowe: wypicie na czczo szklanki wody z sokiem z cytryny i odrobiną miodu podziała na nas o wiele lepiej, niż krzywienie się nad gorzkim roztworem…

Jako świeżo upieczona domowa ogrodniczka nie ukrywam, że z o wiele większą przyjemnością myślę o świeżej, pachnącej sałacie, niż o roztworze, który w procesie trawienia rozpada się na sól kuchenną, wodę i dwutlenek węgla – serdecznie dziękuję, postoję! Bobczyna, i P.T. Czytelników, zachęcam zatem do zaprzyjaźnienia się z warzywami zielonymi i sokiem z cytryny kosztem części spożywanego mięsa i tłustych serów. Zainteresowanych tematem, odsyłam do dalszej lektury – a wszystkim bez wyjątku polecam jedzenie sałaty.

A jak rośnie sałata? Błyskawicznie! Naszej uprawie w Green Farmie robiliśmy zdjęcia na przestrzeni tygodnia, co 99 minut. Szalona!…

 

 

Miłego chrupania!

Jeśli interesują Cię tematy poświęcone zdrowemu stylowi życia, przeczytaj też:

Poznaj najlepsze sposoby na poprawę koncentracji i zmniejszenie stresu.

Jak nie przytyć w święta.

Poznaj amarantus – pełną zdrowia roślinę, idealną do domowej uprawy.

Przenawożenie roślin, zbyt dużo azotu w uprawie – czym to grozi – o naszych doświadczeniach z doborem dawki nawozu.

Domowe uprawy, co lepsze: nawozy mineralne czy organiczne – nie wszystko jest takie, jak nam się wydaje.

Hydroponika – przyjazny środowisku sposób na zdrowe warzywa.

Domowe uprawy dają szansę na uzyskanie wielu zdrowych warzyw i ziół, poczytaj o naszych doświadczeniach: Pobierz darmowy e-book i poznaj zioła

Portulaka pospolita – powróćmy do dawnych warzyw.

Kwiaty jadalne do domowej uprawy – bo jedzenie powinno być nie tylko zdrowe, ale i piękne.

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o bazylii, ale wstydziliście się zapytać.

Hydroponika – bezpieczny dla środowiska sposób na zdrowe warzywa.

Domowy ogródek – nowy styl życia mieszkańców miast.

NEWSLETTER

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter, aby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami na
Green-Farm.pl

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną od U-TEC Europe Sp. z o.o., ul. Kłobucka 23A, 02-699 Warszawa oraz jej Partnerów.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych przez U-TEC Europe Sp. z o.o. oraz jej Partnerów.