fbpx

Amarantus: roślina pełna zdrowia

amarantus, hydroponika, liście amarantusa, green farm

Do niedawna amarantus kojarzył mi się głównie z mąką, ewentualnie – z ziarnami, z których się ową mąkę wytwarza. Tymczasem, w ramach eksperymentu, posialiśmy niedawno w Green Farmie odmianę: to LIŚCIE amarantusa grają u nas pierwsze skrzypce!

Amarantus nie przepada za zbyt dużą ilością nawozów sztucznych, w hydroponice czuł się więc wspaniale – i zaledwie po kilku tygodniach wypełnił szklarnię gąszczem łodyg i liści w pięknym, amarantowym (jakże by inaczej) kolorze. Pomijając jednak estetyczny aspekt uprawy, zaczęłam się zastanawiać: czy liście amarantusa służą co czegoś więcej, niż tylko do ozdoby? Okazuje się, że tak!

amarantus, hydroponika, liście amarantusa, green farm

Gąszcz pędów wypełnia szklarnię, liście amarantusa rumienią się z dumy.

Jak smakują liście amarantusa.

Do rzeczy zatem: młode liście amarantusa są w smaku bardzo podobne do botwinki, natomiast strukturą przypominają szpinak. Ze szpinakiem łączy je również sposób przyrządzania: możemy wykorzystać świeże, surowe liście i pędy w sałatce, albo delikatnie je zblanszować. Kolejne podobieństwo, a zarazem – różnica: podobnie jak szpinak, liście amarantusa są źródłem witaminy C… zawierają jej jednak trzy razy więcej! Nie mówiąc już o tym, że zawartość żelaza w amarantusie jest aż pięciokrotnie wyższa od szpinaku czy pszenicy…

Amarantus – na zdrowie i urodę.

Co jeszcze można zrobić z liści? Sok! Jak się okazuje, sok z amarantusa można stosować wewnętrznie i zewnętrznie: w pierwszym przypadku – jako pełnowartościowy napój proteinowy, natomiast w drugim – jako tonik wzmacniający włosy i zapobiegający ich wypadaniu. Pamiętajmy, że oprócz witamin i mikroelementów liście amarantusa (a także jego nasiona) zawierają białko przyswajalne w 75 procentach – czyli lepiej, niż białko z mleka lub soi – oraz wapń w wysokim stężeniu. Oznacza to, że amarantus powinien znaleźć się w diecie dzieci (aby wspomóc proces rośnięcia i prawidłowe kształtowanie kości) oraz… kobiet, szczególnie w okresie menopauzy – jako środek zapobiegający osteoporozie.

amarantus, hydroponika, liście amarantusa, green farm

Uprawa hydroponiczna z minimalnych użyciem nawozu wyraźnie służy amarantusowi!

Amarantus – piękny wewnątrz i na zewnątrz.

Białko, wapń, żelazo, witaminy, selen, mangan, magnez i potas to jednak nie jedyne cenne składniki obecne w ziarnach i liściach amarantusa. Czy wiecie, czym jest SKWALEN? Jeśli tak: brawo dla Was!, ale jeśli nie – nie szkodzi, sama nie miałam o tym pojęcia, dopóki nie zaczęłam zgłębiać tematu tej rośliny…

Skwalen to związek z grupy lipidów (ale nie tłuszcz!), występujący między innymi w płaszczu ludzkiej skóry oraz… w wątrobie rekina. Jest on – uwaga, trudne słowo – metabolicznym prekursorem cholesterolu, a także – działa chemoprewencyjnie. Innymi słowy: pomaga zapobiegać, a nawet odwracać wczesne etapy rozwoju nowotworów! Ma także działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, przeciwdziała chorobie niedokrwiennej serca i wiąże wolne rodniki tlenu. To nie wszystko: skwalen oczyszcza organizm z toskyn przemysłowych! Prawdziwie magiczna substancja! A co ważniejsze: dzięki amarantusowi nie musimy jej pozyskiwać z wątroby rekina…

Jeśli wydaje Wam się, że to aż za dużo dobroci w jednej roślinie… muszę Was „rozczarować”: amarantus zawiera także wiele cennych aminokwasów egzogennych – czyli takich, których nasz organizm nie potrafi syntetyzować samodzielnie, w związku z czym musimy dostarczać je w pożywieniu. To miłe, że jedna roślina potrafi zapewnić nam szeroki tak szeroki wachlarz potrzebnych substancji, prawda? Nic dziwnego, że eksperci nazwali amarantus zbożem XXI wieku! A jakby tego było mało – liście i pędy amarantusa pomagają oczyszczać powietrze w naszych domach, ponieważ pochłaniają dwukrotnie więcej dwutlenku węgla niż inne rośliny! A w dodatku wiele odmian amarantusa traktowanych jest jak rośliny ozdobne, z uwagi na piękny kształt i kolor kwiatostanów i liści. I jeszcze do tego – tańczy! (Dowody na filmie poniżej.) Czy można chcieć czegoś więcej?

Blaski i cienie.

Jeżeli można cokolwiek zarzucić amarantusowi – to chyba tylko (typowe dla roślin podobnych do szpinaku) niewielką zawartość szczawianów, na które powinny uważać osoby chore na kamicę żółciową lub nerkową. Poza tym jednak – nie wiem, jak Wy, ale ja jestem kupiona! Rozpoczynając uprawę nie spodziewałam się tak pozytywnych rezultatów: a w efekcie tego „eksperymentu” nie tylko poszerzyłam swoją wiedzę o ważnych i pożytecznych substancjach odżywczych, ale także – zyskałam dostęp do znakomitego źródła witamin i żelaza. Nie dziwię się, że polscy naukowcy już od lat badają amarantus  i tworzą wciąż jego nowe odmiany: najwyższy czas, żeby ta cenna roślina trafiła pod strzechy!

Jakie są Wasze doświadczenia z amarantusem? Piekliście chleb z mąką amarantusową, jedliście popping lub ekspandowane nasiona – a może próbowaliście swoich sił w uprawie? Napiszcie!

W warunkach mieszkaniowych można uprawiać wiele zdrowych warzyw i ziół, poczytaj o naszych doświadczeniach: Pobierz darmowy e-book i poznaj zioła.

Portulaka pospolita – poznaj dawne warzywa.

Kwiaty jadalne do domowej uprawy – bo jedzenie powinno być nie tylko zdrowe, ale i piękne.

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o bazylii, ale wstydziliście się zapytać.

Hydroponika – bezpieczny dla środowiska sposób na zdrowe warzywa.

Domowy ogródek – nowy styl życia mieszkańców miast.

Praktyczne porady dla miejskich ogrodników:

Przemyśl przed rozpoczęciem domowych upraw – 7 porad.

Jaki wybrać nawóz do domowej uprawy: mineralny, czy organiczny.

Jak dobieraliśmy stężenie nawozu, które gwarantuje uzyskanie zdrowych warzyw.

Jak samodzielnie zrobić rozsadę warzyw i ziół.

NEWSLETTER

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter, aby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami na
Green-Farm.pl

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną od U-TEC Europe Sp. z o.o., ul. Kłobucka 23A, 02-699 Warszawa oraz jej Partnerów.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych przez U-TEC Europe Sp. z o.o. oraz jej Partnerów.